
Choć autyzm i trauma mają zupełnie inne źródła, na poziomie działania układu nerwowego mogą prowadzić do bardzo podobnych reakcji. To właśnie dlatego coraz częściej mówi się o tym, że autyzm i trauma mają wspólne mechanizmy neurofizjologiczne, szczególnie w obszarze odbioru dźwięków, poczucia bezpieczeństwa i regulacji pobudzenia.
Jednym z najbardziej widocznych punktów wspólnych jest nadwrażliwość słuchowa oraz trudność z wyodrębnieniem ludzkiego głosu z dźwięków tła.
Autyzm i trauma a nadwrażliwość słuchowa
Nadwrażliwość na dźwięki może pojawiać się zarówno u osób w spektrum autyzmu, jak i u osób po doświadczeniach traumatycznych.
Nie chodzi wyłącznie o to, że hałas jest nieprzyjemny. Znacznie większym wyzwaniem bywa sytuacja, w której mowa zlewa się z dźwiękami otoczenia.
W miejscach takich jak:
- szkoła,
- restauracja,
- galeria handlowa,
- komunikacja miejska,
- biuro typu open space,
szum rozmów, kroki, muzyka czy odgłosy urządzeń mogą być odbierane równie intensywnie jak głos rozmówcy.
Efekt jest prosty: człowiek słyszy, że ktoś mówi, ale dużo trudniej jest mu zrozumieć sens wypowiadanych słów.
Dlaczego w stresie trudniej rozumieć mowę?
Teoria poliwagalna dobrze wyjaśnia, dlaczego w stanie napięcia lub przeciążenia trudniej skupić się na ludzkim głosie.
Kiedy organizm czuje się bezpiecznie, układ nerwowy lepiej wychwytuje częstotliwości ważne dla mowy, zwłaszcza te odpowiedzialne za rozróżnianie spółgłosek, końcówek wyrazów i intonacji.
Gdy jednak ciało przechodzi w stan czujności, priorytet zaczynają mieć dźwięki niskiej częstotliwości, które mogą sygnalizować zagrożenie:
- kroki za plecami,
- dudnienie,
- ruch w otoczeniu,
- szelesty,
- odgłosy z tła.
W praktyce oznacza to, że osoba może szybciej wychwycić, że ktoś idzie za nią, niż dokładnie zrozumieć słowa osoby stojącej obok.
Teoria poliwagalna a autyzm
W kontekście autyzmu ten mechanizm pomaga lepiej zrozumieć część trudności sensorycznych i komunikacyjnych.
Jeśli układ nerwowy ma trudność z filtrowaniem bodźców, ludzka mowa może nie wybijać się wystarczająco mocno ponad hałas otoczenia.
To sprawia, że pojawiają się trudności takie jak:
- przeciążenie hałasem,
- szybkie zmęczenie w miejscach publicznych,
- problem z rozmową w grupie,
- trudność z rozumieniem mowy przy szumie tła,
- napięcie w sytuacjach społecznych.
Podobny wzorzec może pojawiać się również po traumie, kiedy organizm pozostaje w stanie podwyższonej czujności i stale skanuje otoczenie pod kątem bezpieczeństwa.
Wpływ na rozwój mowy u dzieci
Opisany mechanizm ma również duże znaczenie dla rozwoju języka.
Jeśli dziecko funkcjonuje w środowisku przeciążającym lub odbieranym jako niebezpieczne, może mieć trudność z wychwytywaniem tych częstotliwości dźwięku, które są kluczowe dla rozumienia mowy.
W praktyce dziecko słyszy, że ktoś do niego mówi, ale może mieć problem z rozróżnianiem poszczególnych dźwięków słów.
To jeden z powodów, dla których u części dzieci autystycznych obserwuje się trudności z rozwojem komunikacji i większą wrażliwość na hałas.
Autyzm a trauma – podobny efekt, inne przyczyny
Najważniejsze jest to, że podobne objawy nie oznaczają tej samej przyczyny.
Autyzm i trauma to dwa różne obszary doświadczenia, jednak w obu przypadkach układ nerwowy może podobnie reagować na dźwięki, otoczenie i sygnały społeczne.
Wspólne mogą być:
- nadwrażliwość słuchowa,
- przeciążenie sensoryczne,
- trudność z rozumieniem mowy w hałasie,
- wzmożona czujność,
- skupienie na sygnałach bezpieczeństwa.
To pokazuje, jak duże znaczenie ma sposób, w jaki układ nerwowy filtruje bodźce i nadaje priorytet temu, co dzieje się wokół nas.
Autor: Joanna Chomicz-Wlazły
Masz wątpliwości co do rozwoju swojego dziecka? Umów konsultację z naszymi specjalistami.

