Czy stymulacja wzroku u noworodka ma sens?

Często spotykam się z pytaniem czy noworodek w ogóle widzi? Myślę, że brak interakcji takiego maluszka z osobą dorosłą , czy reakcji na pokazywaną zabawkę może sprawiać, że zastanawiamy się co dziudziuś w ogóle widzi. Faktem jest, że wzrok noworodka jest najsłabiej rozwiniętym zmysłem, jednak okazuje się, że po narodzeniu widzi on przedmioty z odległości 20-30 cm. Tak ograniczone widzenie ochrania go przed nadmiarem bodźców i umożliwia stopniowe, bezpieczne poznawanie świata. Noworodek lepiej też widzi to co się dzieje z boku, niż w centralnym polu widzenia. Mimo wszystko zmysł ten jest jednym z najintensywniej rozwijających się zmysłów człowieka. Badania pokazują, że nowo narodzone dziecko najlepiej widzi w kontrastowych barwach, np. czerni i bieli. Pozostałe obrazy widzi jak za mgłą. Z kolei inne badania dowodzą, że pomimo ograniczeń jakie charakteryzują wzrok w pierwszych dniach życia, noworodek już kilka dni po porodzie preferuje obserwowanie twarzy matki niż osoby obcej.

Jak stymulować wzrok?

Czasami rodzice moich pacjentów opowiadają mi jak stymulują wzrok swoich maluszków. Okazuje się, że w większości przypadków rodzice podchodzą do tego bardzo zadaniowo. Kiedy proszę by pokazali jak wygląda taka stymulacja w domu, okazuje się, że opiera się ona tylko na pokazywaniu obrazków, czy przedmiotów. Często zdarza się, że rodzice tak mocno skupiają się na zadaniu, że zapominają o dziecku 🤪 Wiem, brzmi absurdalnie. W końcu ćwiczę z dzieckiem, więc jak mogę się na nim nie skupiać.

Należy pamiętać, że wszelkie procesy integracji sensorycznej w tym te powiązane ze zmysłem wzroku powinny odbywać się w relacji z dzieckiem.

Bardzo ważna jest tzw. „otoczka”. Nie chodzi o to by „złapać” dziecko gdzieś w biegu, podczas przewijania, karmienia, czy innej czynności i pokazywać kontrastowe karty. Nie chodzi też o to by się skupić wyłącznie na pokazywaniu, wykluczając kontakt z dzieckiem. To nie ma być kontakt dziecka z kartą kontrastową, ale de facto z nami. Możemy pokazać kontrastowy przedmiot, ale starajmy się być w polu widzenia dziecka, zachęcać go nie tylko ciekawym przedmiotem, ale również naszą twarzą i głosem. Opowiadajmy dziecku co widzi na obrazku. W ten sposób wpływamy nie tylko na wzrok, ale również mowę maluszka. Może to też być dźwięk, np. delikatne stukanie palcami o kartę kontrastową, dźwięk z pokazywanej zabawki czy różnego rodzaju wydawane przez nas odgłosy. Kiedy już zdecydujemy się na tego typu „zabawę” zadbajmy o to, by maluszek był najedzony, ale też aktywny, by pieluszka była sucha, a ubranka nie krępowały ruchów dziecka- tak więc komfort przede wszystkim😎

Czy warto stymulować wzrok u noworodka?

Dobrze wiemy, że wzrok (w prawidłowym rozwoju) prędzej czy później rozwinie się sam bez naszej pomocy. Pytanie więc, po co go stymulować?

Stymulacja taka umożliwia rozwój mózgu dzięki jego plastyczności, która w tym okresie jest największa. Wiemy, że nieużywane komórki mózgu zanikają, dlatego tak ważne jest ich stałe używanie i aktywizowanie. Nie zapominajmy jednak o zachowaniu umiaru. Nadmierna stymulacja, zwłaszcza w pierwszych dniach życia może mieć odwrotny skutek.

Według badań wystarczy poświęcić 3 minuty dziennie na pokazywanie kontrastowych przedmiotów by zdolność skupienia uwagi na owym przedmiocie wydłużyła się z 10 do nawet 90 sekund. I tutaj znowu przypomnienie- relacja, nie tylko stymulacja! 💑

A co z otoczeniem, w którym przebywa dziecko?

Czasami zdarza się, że rodzice decydują się na umieszczenie na stałe kontrastowego przedmiotu w polu widzenia dziecka. Zwracajmy uwagę na to by przedmiot ten znajdował się raz z prawej raz z lewej strony, a najlepiej w linii środkowej ciała dziecka. Pomoże to zapobiegać asymetrycznemu ustawieniu główki dziecka. Unikajmy umieszczania atrakcyjnych przedmiotów za główką dziecka, tak by nie stymulować odginania się głowy dziecka do tyłu.

Ale po co to wszystko?

Korzyści wynikające z aktywnego spostrzegania to rozwój nie tylko inteligencji oraz uczenia się komunikacji językowej, ale również sprawniejszy rozwój ruchowy dziecka.

Tak więc podsumowując, stymulacja wzroku u noworodka ma sens, ale powinna odbywać się w relacji z dzieckiem. Jeszcze raz powtórzę relacja, nie tylko stymulacja!

W kolejnym artykule przedstawię Wam propozycję sensorycznych zabawek, które pomogą wspierać zmysł wzroku u maluszka. Okazuje się, że nie tylko karty kontrastowe mogą być pomocne. Śledźcie bloga 👀👍

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *